Myślicie pewnie, co tu niby może być takiego trudnego, w tym całym pakowaniu. Uwierzcie mi, że nie jest to prosta sprawa. Spójrzcie teraz na swoją kuchnię i spróbujcie ją spakować do plecaka. Właśnie tak musieliśmy zrobić. Przecież każdy z nas lubi zjeść swoim ulubionym widelcem, wypić poranną kawę/herbatę w ulubionym kubku i delektować się pysznym obiadkiem na swoim ulubionym talerzu. Spokojnie, nie jesteśmy aż takimi wariatami żeby brać ze sobą w podróż rowerową szklany talerz , ale…
Nasza zastawa stołowa nie różniła się dużo od tej z której korzystamy w domu. Hmmm… różniła się może tym, że była lekka i nie tłuczę się tak bardzo jak ta domowa 😉
Zestaw na jedną osobę zawiera:
Wybierając te rzeczy zwracaliśmy uwagę na wagę (też czujecie ten rym ?) oraz na wygodę. W naszych pierwszych podróżach towarzyszył nam taki plastikowy „łyżkowidelec”. Jednak gotując sobie samemu w podróży fajnie jest mieć namiastkę luksusu. Myślę, że temat zastawy został przeze mnie wyczerpany. Kto by pomyślał, że opis widelca i łyżki tyle zajmie. Idąc dalej, żeby mieć co na talerz włożyć trzeba mieć na czym gotować.
Na naszą pierwszą wyprawę kupiliśmy kuchenkę „Samotny wilk„. Sprawdziła się w 100%. Jest lekka, zajmuje mało miejsca, co jest bardzo dużym plusem oraz robi dużo klimatu. Wystarczy kilka suchych patyczków, zapalniczka i mamy gotowe ognisko. Jeżeli się zastanawiacie czy warto ją kupić to spójrzcie na to zdjęcie,
myślę, że przepadniecie w niej tak jak my.
Jednak, gdy jedziemy w dłuższą podróż to warto zabrać ze sobą również kuchenkę gazową. Nie jest ona może lekka i mała, ale da radę w każdych warunkach. My naszą kupiliśmy w jednej z większych sportowych sieciówek za około
300 zł. Pamiętajcie jednak, że nie wszędzie są takie same butle więc fajnie jest mieć jedną na zapas.
Ten długi link zaprowadzi Was do Optimusa: https://www.ceneo.pl/27810444;pla?se=YxWbm1iqQxdyrhZALD2q02WnsAqEsNg5&shop=147402399&gclid=CjwKCAiAlrSPBhBaEiwAuLSDUBcZb-Yip7gKfD_F3stv19R_tJaJ9X5M98CN5XK8-fyilZGYKBRdvxoCgvkQAvD_BwE
Zastanawiacie się którą wybrać? Nasza rada to zabrać 2!:)
Gotowanie, gotowaniem, ale …. gdzie przyprawy? Idąc ideą „życia zero waste” (nie jest to proste, ale pamiętaj, że najmniejsze czynności dają duże znaczenie w przyrodzie) wykorzystaliśmy do tego pojemniki po znanych jajkach niespodzainkach oraz po kremach. Możecie się śmiać, ale jak to kiedyś ktoś powiedział ” jak coś jest głupie, ale działa to nie jest głupie”!:)
Nie można również zapomnieć o nóżyku, ścierce oraz desce do krojenia! Przecież musi być profesjonalnie! Wozimy ze sobą również małą oraz cienką deskę. Super sprawdza się w trasie!
Zastanawiacie się jak to wszystko umyć kiedy robimy sobie obiad w lesie? Ja wpadłam na pomysł, że do butelki ze spryskiwaczem wlałam płyn i wodę, pryskacie, papierem wycieracie. Trochę trzeba opłukać woda i gotowe. Czyste, pachnące i gotowe do ponownego użycia. Niestety nie mam żadnego zdjęcia żeby wam pokazać, ale w przyszłości spróbuję to zrobić.
Można byłoby dużo opowiadać o tym jak wspaniała jest taka wolność, i ja z chęcią odpowiem na wasze pytania. Śmiało, może wy macie jakieś fajne triki przydatne w podróży? Teraz zapraszam was na naszego youtuba, tam znajdziecie nasze filmy, a w nich małe urywki z „gotowania na ekranie”!
Pozdrawiamy,
Loverowi ! <3
Regulamin konkursu Jedziemy z NewmanemDaniel Sienkiewicz Loverowi Postanowienia ogólne Organizatorem konkursu jest firma Daniel Sienkiewicz…
Czas zaplanować rowerowy sezon 2025! Z gotowym rozwiązaniem i przychodzą polskie szlaki rowerowe! Przygotowaliśmy listę…
Wyprawa rowerowa dla nas to biwaki, często na dziko. Jak zadbać o higienę? Przedstawiamy kilka…
Wyprawa rowerowa, do kraju, który już nie istnieje to jedyna taka podróż od prawie stu…
Wybór roweru z wyprawowym przeznaczeniem to ciężki orzech do zgryzienia. Nam z pomocą przyszły Rowerowe…
"Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz!" To przysłowie idealnie oddaje to o czym chemy wam…
This website uses cookies.
View Comments
Czym nagrywacie? Fajnie to wygląda, ja zazwyczaj uzywam kamerki sportowej co mam z Lamaxa żeby nagrywała mi jako kamera rowerowa (kamera samochodowa) z kierownicy, ale Wy macie wyżej często...